img_5868

Uczeń i mistrz!

Otwarcie drugiego placu do kalisteniki w Bydgoszczy!

 

img_5881

Wczorajszy dzień spędziłem jako sędzia zawodów podczas otwarcia drugiego ogólnodostępnego placu do kalisteniki / street workout w Bydgoszczy. Było to wspaniałe wydarzenie przygotowane przez moich kuzynów ze Street Workout Bydgoszcz. Liczne, widowiskowe i zapierając dech w piersiach pokazy umiejętności wszystkich uczestniczących w imprezie ekip, w tym mojej Calisthenics Academy! Mimo okropnej kontuzji, z którą męczę się już ponad pół roku… nie mogłem się powstrzymać i musiałem dodać coś od siebie!

Nie mogę wypaść z gry…

Nie mogę wypaść z gry, nie chcę – powtarzam to sobie każdego dnia. Jednakże to naprawdę okropne uczucie, kiedy całym sercem chcesz, ale po prostu nie możesz wykonać kilku elementów podczas pokazu, dołączyć się do wspólnej zabawy, nie wspominając już o wystartowaniu w zawodach, bo przez bardzo skomplikowaną kontuzję nie możesz nawet kontynuować swoich regularnych treningów. Tym oto sposobem przez ostatnie pół roku ćwiczyłem może z 10 razy. W chwili obecnej „wypadłem z gry” jako zawodnik. Jednak wypadnięcie z gry jako zawodnik nie świadczy o całkowitym wypadnięciu ze sportu. Cały czas chcę być blisko kalisteniki / street workout’u dlatego ostatnimi czasy skupiam się głównie na sędziowaniu zawodów oraz na trenowaniu swoich podopiecznych, którzy kiedyś zajmą moje miejsce. Kiedyś, bo ostatniego słowa jeszcze nie powiedziałem! 😉

Mój podopieczny Damian Gruszczyński zajął II miejsce!

img_5868Podczas wczorajszych zawodów w kategorii freestyle mężczyzn po fantastycznym, pełnym siły i kreatywności występie, mój podopieczny Damian Gruszczyński zajął II miejsce! Należą mu się ogromne brawa! Osiągnięcie Damiana to jedna z tych chwil, dzięki którym utwierdzam się w przekonaniu, że moja praca nie idzie na marne. Wskazówki, rady, sugestie i ciężka praca podczas wspólnych treningów przynoszą rezultaty. To właśnie takie momenty jak ten pozwalają mi zachować pogodę ducha mimo mojej kontuzji. Jeśli chodzi o Damiana, to mimo zajęcia II miejsca zarówno Damian jak i ja wiemy, że jeszcze dużo pracy przed nim. Elementy siłowe lub statyczne to zdecydowanie jego mocna strona. Jednak w zawodach freestyle’owych chodzi przede wszystkim o wszechstronność. O bycie zawodnikiem uniwersalnym w każdej z ocenianych dziedzin: statyce, dynamice siłowej, dynamice freestyle’owej, kombinacji i stylu. Teraz musimy skupić się głównie na dynamice freestyle’owej. Mamy na to tylko miesiąc, bo najbliższe zawody już 22.07 w Bydgoszczy na hali sportowej Artego Arena!

Bycie mentorem to piękna i odpowiedzialna sprawa

Bycie mentorem, wzorem do naśladowania, „mistrzem” dla swoich podopiecznych to piękna, ale i odpowiedzialna sprawa. Dzięki temu mogę całą swoją wiedzę i zbierane latami doświadczenie przekazywać innym, którzy w przyszłości nie popełnią już tych samych błędów i będą mieli szansę na znacznie lepszy i bardziej efektywny rozwój. W efekcie tego mogę podczas zawodów, pokazów czy innych wydarzeń z podziwem oglądać osoby takie jak Damian Gruszczyński i świętować wspólny sukces, mając świadomość tego, że dołożyłem do tego sukcesu swoją małą cegiełkę. Ja osobiście w tym sporcie nigdy nie miałem mentora. Do większości dochodziłem samodzielnie, często tracąc na to zbyt wiele czasu i energii, bo po prostu nie wiedziałem jak się za daną rzecz zabrać. Cieszę się, że moi podopieczni nie będę już mieli tego problemu 🙂

Wyniki zawodów w kategorii freestyle mężczyzn

img_5838

I miejsce – Konrad Helman (Kalisz)
II miejsce – Damian Gruszczyński (Calisthenics Academy, Bydgoszcz)
III miejsce – Radek Fąk (Street Workout Bydgoszcz, Bydgoszcz)

Od godziny 11:30 do godziny 19:30 nie zważając na padający momentami deszcz razem z Terminatorami Calisthenics Academy i nie tylko oraz z członkami innych ekip Street Workout z różnych miast byliśmy na nowo otwartym placu do kalisteniki / street workout’u. Najpierw biorąc udział w pokazach, następnie ja zająłem miejsce w składzie sędziowskim, a moi podopieczni rozpoczęli zmagania w konkurencjach: freestyle oraz siłówka.

 

Dlaczego ten event mi się podobał?

Dlaczego ten event mi się podobał? Nie dlatego, że organizowali go moi kuzyni. Nie dlatego, że byłem sędzią. Nie dlatego, że startowało wielu moich podopiecznych, a Damianowi udało się zająć II miejsce…
Podobało mi się dlatego, że wczoraj, na tym placu panowała atmosfera wzajemnego szacunku, wsparcia i motywacji bez względu na wszystko. Nie było mowy o tym, żeby zawodnik życzył drugiemu zawodnikowi źle! Wręcz przeciwnie, każdy motywował pozostałych do dalszej pracy i wykonania kolejnego trudnego elementu! To właśnie ta atmosfera jest dla mnie kluczowa podczas zawodów w Street Workout. To właśnie ta atmosfera powoduje, że możemy przełamywać swoje słabości i dawać z siebie wszystko!

img_5870

Jednak nie zawsze to tak wygląda, zwłaszcza w Polsce. Zbyt często panuje atmosfera zawiści, zazdrości i wszechobecnego fałszu. Najbardziej jest to widoczne teraz w dobie Facebook’a. Podczas spotkań na żywo ludzie udają, że wszystko jest okej, a w internecie, podczas zażartych dyskusji na Facebook’u prowadzą niekończące się, obrzydliwe, dziecinne i żałosne wojny w celu udowodnienia drugiej osobie swojej wyższości. Totalna porażka… To jednak temat na inny wpis. Najważniejsze, że wczoraj w Bydgoszczy było wspaniale! 😉

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zostaw komentarz